przeżyłam już tyle zmartwychwstań
że sam Chrystus złapałby się za głowę
otworzyłby szeroko oczy ze zdumienia
ty Magdaleno jesteś moja
ja ciebie wybrałem
zamiast tego trafia we mnie strzałą chwały
czuję wtedy ciepło w całej sobie
rozwieram skrzydła
wznoszę się ponad światem
po wszystkim pozostaje mi stygmat
skrywany pod sukienką
i nadal nie wiem czy mam się wstydzić
bywa też że podnosi z ziemi kamień
waży go długo w dłoni ocenia
a pod wieczór okazuje się że żartował
czarnymi włosami otulam mu wtedy stopy
przykazuję dzieciom
tego pana szanujcie
mówcie mu dzień dobry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz