LENA PELOWSKA

wiersz bez polotu ale za to z czułością

spływa miodem po łyżce
w sam środek
gorącej o tej porze herbaty
patrzysz na mnie tak
jak zawsze chciałeś
przez stół na wprost
ręce splecione w warkocz
aż do wieczora

zapraszasz mnie w podróż
najczulszym ze słów
długo patrzysz w słońce
ono patrzy na ciebie

Brak komentarzy: