LENA PELOWSKA

Żono moja

Kochana żono buraka
Cebuli ogórka i kiełbasy
Rozkładasz się w wątpliwości
Dzielisz na warstwy uprzejmie

Ja ciebie kocham
Bo wielka jest twa ofiara
XXL i jak to się pierze
Na 90 stopni... ?

Ja ciebie wielbię -
Kojarzę cię z grilla u sąsiadów
Tego na działce pod czereśnią
Miałaś na sobie różowy top

Ja sobie ciebie upodobałam
Ciebie rozsławię wśród narodów
Bo któż jak nie ja?
Oddam ci chwałę za twój trud i znój

Za niezręczności i krzywdy
Za podarte gacie stare kapcie
Pijacki krzyk i bełkot
O pani ręczników papierowych!

Królowo spóźnień i kredytów
Pustych butelek i niedopałków
Przestajesz być sobą
Choć wcześniej byłaś całym

Światem

Brak komentarzy: