LENA PELOWSKA

julia

ogląda w lustrze swoją twarz
stoi za jej plecami południe
i nieskończone byty
pomiędzy szkłem a ścianą

może być zakochana lub nie
względność jej toczy się wielowątkowo
co dzień więcej nie wie niż wie
i jakoś parzy z tym wszystkim herbatę

platon smakuje jak kluski z mlekiem
i nie jest żadnym bogiem
ani bardziej człowiekiem
znów zapadł na poezję

kiedy nadchodzi noc
wkopuje zmarłych starców pod łóżko
i przyszpilona mrozem do balkonu
wygląda jak julia w staromodnej piżamie

Brak komentarzy: