czas jest jak szklane nici
świat jest bańką mydlaną
istniejemy tylko my dwoje
pod obu stronach języka
w pułapce samochodu
zostało nam pięć minut
deszcz spłukuje z szyb miasto
nie istnieje nic poza
nie wierzę w żadne słowo
dziewczyny spod ciemnej gwiazdy
wymazujemy właśnie
całe dwa życiorysy
za zakrętem horyzont
schodzi gładko ku morzu
jest najzimniej na świecie
nikt tak się jeszcze tu nie kąpał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz