LENA PELOWSKA

znaki na niebie

z prochu powstałaś
i w proch się obrócisz
za jeden rok saturna

pierścienie u twych rąk
ciążą srebrem i złotem
w sekretny złożone sejf

nigdy nie będą wybiegać
na rozdwojenie twoich dróg
dzieci i nierozważni rowerzyści

nie dotkniesz stopą smutku
nad chmurami by potem spać
w podniebnych schroniskach dusz

nie pacniesz pałeczką dobrej nadziei
malca w schronisku dla ubogich i krewnych
nie spojrzysz w głębię szafirowych oczu

nie ujrzysz swojej gwiazdy na niebie
przez żaden z najdroższych teleskopów
skrywa swe przepowiednie dla bogaczy z miasta

jedynie twój biały śmiech perlić się będzie
w nieskończoność czarnego nieba bez miłości
a saturn będzie przyspieszać i przyspieszać...

Brak komentarzy: