marcjanna hoduje przerażenie
karmi je wycinkami z gazet
wiadomościami z telewizji i radia
z początku dziecko je mało i nie wybrzydza
kiedy ta podaje mu swoją pierś
zaciska na niej ostre zęby i nie puszcza
jej krzyk jest niemy prosto w poduszkę
mijają dni a ono staje się żarłoczne
zbrodnie i kary fakty i akty
nigdy nie jest dość syte
bezradna marcjanna chudnie
i niknie w oczach całe wieczory
utula usypia śpiewa kołysanki
nic to nie daje
któregoś wieczora budzi się z drzemki
i jest sokołem o bystrym wzroku
odlatuje do cieplejszego kraju
jej dziecię karmią sąsiedzi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz