pomiędzy mną a mną jest przepaść
bardzo malutka miękka
domaga się tulenia
jeśli nie możesz
dać mi ciepła
odejdź
zabieraj stąd
swe święte modły
już niemodny
armani w deszczu śniegu
choć nie ma bronić czego
z poziomu chodnikowych
płyt
no idź już
za dwa koce i trzy noce
zakwili w tobie coś zaskomli
zwiniesz się w pół
poduszce oddasz jęk
taki wdzięk
pomiędzy mną a mną jest przepaść
bardzo malutka miękka
domaga się tulenia
jeśli nie możesz
dać mi ciepła
po prostu
odejdź
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz