spośród historii życia wyciąga osnowy a czasem wątki
maluje papierowym lalkom skrzydła barwi blade policzki
popycha je palcem ku małym tragediom podkłada dłoń
drugą ma zwykle zajętą robieniem notatek
wyciąga wnioski daleko idące lub rozgania towarzystwo
na cztery strony świata umeblowanego książkami pokoju
jest matką swoich dzieci i porzuca je wkrótce po urodzeniu
dogląda z rzadka przejęta własną płodnością
lub też przeciwnie tkwi w oknie od południowej strony
chce chwycić w dłoń księżyc i wstrzymać słońce
jest nieporadna poza białymi stronicami
pruje się wszystko w jej małych rękach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz