twoje krople drążą mnie niczym skałę
a nie jestem przecież z marmuru
zmięknę nim nadejdzie lato
a lato będzie piękne tego roku
wojna o której piszą nadejdzie szybko
tyle naszego ile sobie zaścielimy
- prześcieradła białych chmur
ponad spokojnym oceanem
znajdziemy miejsce nad falami
na podniebnych tarasach promów
myśli są szybsze niż odgłos strzałów
układamy z nich życie w jeden
słoneczny akord
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz