LENA PELOWSKA

kołysanka dla janka

w dołeczku dłoni
ciepły twój policzek
rozgość się

któż cię ochroni
po tej ziemi stronie
jeśli nie ja kochanie

spleceni ba! splątani
w kwantowym świecie
zero jedynkowym

spadamy wciąż spadamy
w różową studnię
potencjału

w dołeczku dłoni
źródełko mam malutkie
to dywergencja

wszystko ci
wytłumaczę może
kiedyś

ale 
już lepiej
śpij

Brak komentarzy: