LENA PELOWSKA

Rozlew krwi

Nie jest na stałe przypisany mężczyźnie
Jesteśmy w tym znacznie lepsze
Ronimy przez dziurkę od klucza
Ścieramy chusteczką

Chcesz sięgnąć przez usta czerwone 
Dotknąć krwi jak maliny jak porzeczki gwiazd
Namiętność ma mglisty początek 
Koniec zaś połyskuje kroplą 

Ukłuj się w palec
A zaśnie Twoja czujność

Brak komentarzy: