LENA PELOWSKA

Marcjanna spotyka Heńka


Jest marzec
Siedzą razem na wzgórzu
Heniek milczy, odpala fajkę

I pyka w kosmos
W tę przestrzeń nieskończoną
Pomiędzy nimi a niebem

Fruwają motyle
Białe strzępki popiołu
Ptaki śpiewają o życiu

Heńka trudno zrozumieć
Niewiele mówi
Za to łatwiej słuchać

Heńka można pomylić ze wzgórzem
Zlewa się z nim w całość
Nie ma pewności

Czy już nie wrócił do siebie
Łatwo pomylić milczenie
Z miłością

24.03.2019

Brak komentarzy: