LENA PELOWSKA

Marcjanna z Westerplatte

dziewczęta z Dolnego Miasta
ze Stogów i z Przeróbki
słyszały nieco o Marcjannie

kiedy grzebano na Westerplatte
ona chodziła wzdłuż brzegu
szeptała falom słowa pociechy
rzucała kamyki w ciemność

znają ją inżynierowie z portu
choć żaden osobiście
jest nazbyt płocha

to dziewczę z czarną duszą
włóczy spódnice
po krzakach i płotach    
suszy włosy na wietrze

nosi w sobie wojnę wewnętrzną
przegrała ponoć pierwszą bitwę
i los jej nadal niepewny

Brak komentarzy: