LENA PELOWSKA

Synowi


Wygładza swoją dłonią
Zmarszczki czasoprzestrzeni
Byś miał gładkie życie

Daje zasmakować głodu
miłości - byś czuł czym jest
Zastawia równie pochyłe
Byś wspinał się i spadał w dół
Wszystko pod jej czujnym okiem
W środku Wszechświata

A kiedy pytasz o wielki wybuch
Mówi, że tak, kochała twojego ojca
Miliardy lat temu

Brak komentarzy: