dżejsika w neonowym dresie
z tipsami w barwach narodu
smaruje kremem
umęczone nogi
z potokiem jej słów
roszczeń oburzeń
odpływa mit cichej
i wiernej żony
a ty otwierasz przed nią
napojone piwem serce
dajesz jej zmywać podłogi
i kleić pierogi
gdzieś nad stawem
unosi się cicho szum wiatru
i marszczy się tafla
wody
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz