LENA PELOWSKA

jej smak

nie zna jej wcale nie wyliczy ulubionych dań ani
koncertów w parku miejskim w majowe noce co
nie miały końca aż po blady świt

nie zna wieczorów w oparach zamyślenia wśród
niemowlęcych śpiochów nad książką poppera
z zagiętym rogiem i plamą kawy

nie widział jak śpi czy śpiewa
nie płakał z nią kiedy
odchodził rankiem

ale przysiągłby pozna
jej smak końcem
języka

04.2010

1 komentarz:

Tania pisze...

Interesujący wiersz.
Nie wiedziałam, że piszesz wiersze.

ps. Wysłałaś już swój zestaw haiku
do Papierowej Antologi?
Jeśli nic o tym nie wiesz to na
forum haiku -
na stronie głównej w dziale:
Papierowa Antologia jest kilka
wątków i postów na ten temat.

Wydałaś już może jakiś tomik?
Masz już w blogu bardzo dużo haiku.
Pozdrawiam