od twojego dotyku pękają naczynia
staram się zakryć je warstwą kremu
jesteś jednak nieugięty i wkładasz dłoń
dalej do środka dzbana aż sięgasz dna
nieugięcie też zachodzisz mnie od tyłu
unosisz aż po półkę z kieliszkami
i wybieramy wspólnie kryształowe
połyskujące rżnięte szkło
jest tutaj święto odkąd zamieszkałeś
w kuchni jest światło i czas sjesty
nad oliwkowym sosem i sałatą
padają obietnice nowego serwisu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz