LENA PELOWSKA

erotyk o szarej barwie

twe szare oczy lśnią srebrem i złotem
zobaczę je dokładnie później potem
kiedy użyję okularów póki co starczy
mi wierzyć na słowo na piękne oczy

pięćdziesiąt cieni szarego skupia się
w jednej kamiennej pięści oko taurona
spogląda na mnie i spopiela mój ostatni
pomysł będzie znów jak zechcesz

ślimaczę się i rozmazuję mam jeden
bohomaz na stałe bez korekcji i tak już
po wieczność od czytania po ciemku
po wielu zbyt wielu po chęci i przymusie

wejdź w sedno słów tych których nie mogę
rozczytać mów do mnie czule i pospiesznie
szeptem gorączkowym ciepłym oddechem
jednym zdaniem i po literze cytuj mi siebie

zacytuj mi doustnie jak przykazano w piśmie
nie uroń ani kropli jak deszcz jak krew jak lawa
jak mawia dziecko od tego mogą być przecież
dzieci a jedno co najmniej czemu jeszcze nie śpisz

Brak komentarzy: