pani kierowniczko twe spokojne liczko nic nie wnosi w sprawę
nie wiemy nawet co jest kwestią sporną gdyż mgła zapanowała
ucieczki zaczęły ogarniać coraz większe partie miasta podeszły
pod nasze okna aż zapadła godzina policyjna na amen
chorość niemrawość ospałość ość i dosłowność w zmęczonych
ustach bezkofeinowych jesteśmy gwardią honorową ale na jeden
dzień zapominamy o godności o obowiązkach i całych rodzinach
to noc ucieczek spod czujnych spojrzeń naszych dzieci
kierujemy się na północ choć w sercach gra nam południe oj jak
bardzo nam gra surmy zbrojne i rozbrojone poezją liryczną i snem
jest taka skrytka w każdym z nas gdzie chroni się co nieuchronne
Marcjanno, kierowniczko ucieczek uratuj nas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz