LENA PELOWSKA

Marcjanna zaprzysięga duszę fizyce

ha! mieć wybór a nie mieć
typowy kot Schroedingera
miauczy pod klatką
i należy go przynieść do domu

metafizyka nas opuszcza
pozostaje czysta physis i cielesna fizyczność
jeśli dłonie mam takie pomarszczone
to chociaż będę nimi układać rad

zakurzone włosy rozsypują się
bo minął ich czas rozpadu
zmieniają zapach na powabny
w końcu siwieją

Marcjanna rozkłada myśli na kwarki
do szczęścia brakuje jednego bozonu

Brak komentarzy: